środa, 19 lutego 2014

Walka z wypadającymi włosami ???



Witajcie kochani !


Tak długo mnie tu nie było że aż wstyd … no wstyd. Łapki wystawiam do bicia ! 

Tak na poważnie … milion rzeczy na minutę chcę zrobić a za minutę kolejny milion – niestety się nie da. 

To że udaje mi się być tak regularną na You Tube jest moim ogromnym sukcesem. 

Pamiętajcie filmiki w każdy piątek, niedzielę i środę (staram się też w każdy poniedziałek ale nie zawsze wychodzi) Tak więc w tygodniu możecie zobaczyć 3 a nawet 4 filmiki :) Dużo przy tym pracy to fakt ale … wciągnęłam się w ten świat You Tubowy na maxa ! Tak naprawdę dzięki Wam … uwierzycie że jest już Was ponad 14 tysięcy? Ciągle się szczypię w tłuszczyk by się przekonać czy to sen (przy okazji może „rozbije” trochę tego tłuszczyku? Hie hie)




Dziś chciałam Wam opowiedzieć o problemie jaki mnie ogarnął… 

Niestety od kilku tygodni masowo wypadają mi włosy. Przeraża mnie to … Dlatego zaczęłam akcję ratunkową.


Na początek kupiłam w grudniu Tangle Teezer i był to strzał w dziesiątkę – dzięki tej plastikowej szczotce dużo mniej wyrywam włosów przy czesaniu a włosy stały się niezwykle błyszczące i gładkie. Model jaki posiadam to Tangle Teezer Elite pomarańczowo – żółty.





Mimo wszystko cały problem nie zniknął … włosy wypadają :(


Zaczęłam pytać i szukać gdzie się da produktów na mój problem.

W salonie Hest polecano mi tonik do włosów z firmy SP ale jego koszt to ok. 100 – 120 zł (nie pamiętam dokładnie) co wydaje mi się strasznie dużą kwotą za małą buteleczkę.


Dlatego zdecydowałam się poszukać w sieci jakieś serum / ampułki na wypadające włosy.


Okazuje się że jest tych specyfików na runku sporo… tylko co wybrać ?

Postanowiłam przy okazji zakupów na allegro (kupowałam lakier do włosów z goldwell bo mi się skończył) dorzucić ampułki Placenta Placo – Parisienne Italia. 




Opis wydawał się bardzo zachęcać a opinie w Internecie były całkiem niezłe. Dałam za 12 ampułek ok. 26 – 28 zł. Zaczynam kurację w najbliższą sobotę i chcę te ampułki nakładać 2 razy w tygodniu :) Mam zamiar Wam napisać za 6 tygodni jak sprawił się ten specyfik.






Macie dla mnie jakieś dobre rady na wypadające włosy ? Chętnie dowiem się jakie Wy macie spostrzeżenia na ten temat !


Zabieram się za testowanie tych ampułek a Wam życzę miłego Dnia :)


Do następnego wpisu – mam nadzieję niebawem :D

Bogusia

15 komentarzy:

  1. Miałam ten specyfik, taki sobie. Ja polecam Seboradin lotion, do psikania na skalp. Tak naprawdę jest sporo różnych tego typu produktów. Capitavit też się u mnie sprawdził, ale śmierdział. Do kupienia w aptekach lub sklepach zielarskich, tani.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bogusiu,spróbuj wodę brzozową wcierac w skórę głowy,w Rossmanie kosztuje około 6zł. Polecam też tabletki pilonyx z bambusem-tez świetna sprawa. No i oczywiście znana wcierka Jantar spisuję się doskonale.Picie pokrzywy i skrzypu też :) Aha no i oczywiście wcierania w głowę żółtka jajka ,które zawiera wiele witamin :) Mnie akurat te rzeczy bardzo pomagały

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi na wypadanie włosów pomógł Biotebal 5 mg. Te tabletki poleciła mi pani w aptece. Jest to biotyna, ale w dawce większej niż w różnego rodzaju suplementach. Po 1 opakowaniu (czyli miesiącu) włosy przestały wypadać w znacznym stopniu (wcześniej miałam cały brodzik włosów po wzięciu prysznica).
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo dobrze jest tez pić pokrzywe codziennie lub drożdze. trzeba wzmacniac organizm od wewnatrz przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja polecam zwykły nasz polski len:)...nasiona- czyli tzw. siemię lniane. W aptece to wydatek kilku zł. Jest masę informacji w sieci na temat niezwykłych właściwości lnu, a co najważniejsze jest naprawdę skuteczny. Stosowany między innymi dla poprawy kondycji włosów, skóry i paznokci. Trzeba wytrwałości - efekty widać po kilku tygodniach, ale warto- wystarczy łyżeczka dziennie mielonego bądź całych ziarenek np, z płatkami, jako dodatek do sałatki, z jogurtem albo bezpośrednio do buzi :). Ja lubię nawet ,,na sucho,,:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja słyszałam, że dobrze działa na włosy olej rycynowy. Olejowanie włosów też daje dobry efekt. Jeśli ktoś farbuje włosy warto je zamienić na frby naturalne takie jak np Khadi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi na wypadanie włosów bardzo pomogło łykanie kapsułek tranu. Zaczęłam brać tran na odporność a okazało się że przestały mi wypadać po nim włosy i wzmocniły się bardzo paznokcie. Przy okazji też wspomaga pracę całego organizmu także myślę że mogłabyś spokojnie łykać.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja już od ponad roku borykam się z problemem wypadania włosów. Wychodziły mi garściami. Tabletki biotebal 5 mg trochę pomogły. Mnie włosów leciało z mojego skalpa:) Wcierałam też w skórę głowy Jantar. Jak na razie nie jest żle. Od tygodnia regularnie piję mielony len. Moze po kilku tygodniach sytuacja się poprawi. Myślę, że powinno się też zrobić badanie żelaza i tarczycy bo czasem zwykłe specyfiki mogą nam nie pomóc. Pozdrawiam Cię Aniołku i czekam na kolejne wpisy na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja straciłam bardzo dużo włosów w procesie odchudzania się. Na wypadające włosy pomogły dwie rzeczy. Po pierwsze zaczęłam zwracać uwagę na skład kosmetyków które stosuję. Okazało się, że silikon na moją skórę działa masakrycznie (na twarz również), zrezygnowałam więc z wszelkich szamponów z silikonem, a odżywki z takowymi nakładam jedynie na włosy, nie na skalp. Zaopatrzyłam się w ampułki Vichy Dercos Neogenic. Są potwornie drogie (około 250zł za opakowanie 28 ampułek) i mają swoje wady, ale pomogły. Ogólnie preparat ten ma za zadanie pobudzić uśpione cebulki do pracy oraz wzmocnić te już pracujące. Ja kupiłam dwa opakowania i trzecie dostałam za darmo od Vichy (ta promocja zdaje się ciągle obowiązuje). Ale już w połowie pierwszego opakowania przestały mi wypadać masowo włosy. Wcześniej zostawiałam na szczotce prawie całe kosmyki, teraz są to po 2-3 włosy :) W kwestii zagęszczenia ciężko mi powiedzieć czy one działają, bo za krótko ich jeszcze używam. Minusem tylko wielkim (poza ceną) jest to że bardzo przetłuszczają włosy. Ja je nakładam po powrocie do domu z pracy, albo wieczorkiem kiedy wiem że już nie będę wychodzić, bo jakbym zrobiła to rano kiedy myję głowę to wyglądałabym jakbym jej nie umyła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda z silikonem. Po umyciu włosów szamponami typu Nivea czy elseve, przy drapaniu skóry głowy miałam za paznokciami straszny łój, przepraszam za takie określenie, ale jestem osobą, która do przesady dba o czystość i takie coś, strasznie mnie zaniepokoiło, myślałam na początku, że to jakaś odmiana łupieżu ale okazało się, że to wina silikonu, którego nie można wypłukać z włosów do końca. Ten efekt śliskich włosów po myciu to właśnie po silikonie. Włosy wypadały na potęgę, bo cebulki były zapchane tym świństwem. Kupiłam więc w Rossmanie szampon i balsam Green Pharmacy do wypadających włosów. Włosy po myciu z dnia na dzień robią się niestety jak miotła, bo zmywa się ten nagromadzony silikon ale po nałożeniu balsamu ( na same włosy, nie skórę głowy), ładnie się rozczesują i są niesamowicie mięciutkie. Także wyrzućcie wszystkie szampony z SLS-ami i przerzućcie się na te z krótkim składem, typu czarna rzepa czy pokrzywa, te z dolnej półki w sklepie, są o niebo lepsze i kosztują grosze.

      Usuń
  10. Fajnie Bogusiu, że wróciłaś na bloga:)
    Ja również mam problem z wypadającymi ale również mocno zniszczonymi włosami i zaczynam kurację.
    Od pół roku jestem posiadaczką Tangle Teezer i sprawdza się o wiele lepiej od zwyczajnej szczotki, szczególnie na mokro. Również używałam preparatu Placenta ale u mnie nie zrobił jakiegoś dużego efektu, ale każdy z nas ma inne włosy, wiec warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ohh.. ten problem spotkał i mnie. Przymierzam się do kupna tej szczotki, bo wiele pozytywnego już o niej słyszałam :)
    Jestem ciekawa czy te ampułki pomogą :>
    borenium.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Tarczycę zbadaj i hormony płciowe. Bo jak to hormonalne to żadna szczotka ani wcierki nie pomogą.

    Jeśli hormony ok to zapewne osłabienie po zimie czyli wcierki, ziółka i odpowiednia dieta pomogą. Niewiele osób wie, że włosy wypadają nie tylko po lecie ale także po zimie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi też włosy wypadają i stosowałam te ampułki. Niestety u mnie się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bogusiu, miałam ten sam problem. Stosowałam wszystko, co było na rynku; ampułki, odżywki, serum, tabletki na włosy itp. Problem zniknął, gdy zaczęłam systematycznie uzupełniać żelazo - najpierw preparatem na receptę (tardyferon, 2 opakowania 2 tab x dziennie) a później Bioferem (tabletki bez recepty 2 tab. x 1). Nie tylko przestały mi wypadać włosy, polepszył się mój stan zdrowia, zniknęły objawy zmęczenia. Spróbuj, myślę że będzie lepiej. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

wszelkie wulgarne komentarze pozostaną usunięte dlatego proszę o rozważne komentowanie.