sobota, 10 października 2015

Recenzja Golden Rose Matte Lipstick Crayon



Hey !
Wiem że dawno mnie tu nie było, choć myślami wiele razy krążyłam wokół bloga :)

Nie ma co się tłumaczyć tylko czas działać !



Moda na matowe szminki dopadła nas wiele miesięcy temu, najpierw królowały szminki MAC ale one mają bardzo znaczące minusy – po pierwsze bardzo wysuszają usta a po drugie cena nie zachęca do zakupu wielu sztuk. 
Wszyscy czekali (a przynajmniej szminko-maniaczki) na piękne, długotrwałe szminki o wykończeniu matowym. Tak oto Golden Rose wypuściło na rynek szminki które nie tylko były matowe ale ilość kolorów i jakość powalała (mówię o szminkach Velvet Matte) Zdecydowanie szminki podbiły serca kobiet w całej Polsce i nie tylko! 

Myślałam że już nic nas nie zaskoczy wszak to o czym „marzyłyśmy” mamy !

MYLIŁAM SIĘ :)   

Dziś przychodzę do Was z recenzją matowych szminek w kredce z marki Golden Rose Matte Lipstick Crayon oraz przedstawieniem kolorów które posiadam. 

Szminki są na rynku od kilku tygodni i zrobiły już niezłe zamieszanie. Czy naprawdę są takie fajne ? Czy różnią się od słynnych Velvet Matte ? Mam nadzieję że pod koniec wpisu uda mi się odpowiedzieć na te pytania.

PRODUCENT  O SZMINKACH : 

CENA – 11.99 za 3.5 g. produktu
ILOŚĆ KOLORÓW – 17

Kolory które posiadam :

Nr. 12 – Jasny, pudrowy róż który pięknie, naturalnie wygląda na ustach. Obecnie mój ulubiony dzienny kolor ust. 




Nr. 17 – Bardzo intensywny wręcz lekko neonowy odcień różu. 




Nr. 16 – Piękna, intensywna fuksja (na żywo znacznie intensywniej wygląda na ustach)



Nr. 08 – Kolor trudny do opisania … na pewno jest to ciemniejszy odcień ale nadaje się do makijaży dziennych. Określiła bym ten kolor jako brudny, zgaszony, ciemny róż.



Nr. 05 – Soczysta, ciemna, winna czerwień. Na żywo kolor prezentuje się bardzo elegancko!


PLUSY :
+ Piękne, soczyste, intensywne kolory
+ Idealnie rysuje się kontur ust więc nie musimy używać dodatkowo konturówek
+ Cena !
+ Długotrwałe i to bardzo ! Co prawda nie zastygają (więc brudzą przy jedzeniu, piciu czy buziakach)  mimo wszystko trzymają się rewelacyjnie na ustach !
+ Końcówka kredek jest w kolorze jakim się malujemy (jest to ważne gdy szukamy w kosmetyczce czy torebce konkretny kolor szminki) Niestety w Velvet Matte nie ma takich oznaczeń więc trzeba każdą szminkę otworzyć by znaleźć zgubę :)   



Minusy :
- Kredki nie są wysuwane czyli trzeba je temperować … nie lubię tego
- Wysuszają usta więc trzeba je dobrze przygotować przed nałożeniem (peeling i nawilżenie)
- są bardzo mięciutkie, obawiam się że latem będą „płynąć”
- szminki przy zakupie NIE SĄ hermetycznie zapakowane, moim zdaniem to duży błąd … Dla porównania szminki Velvet Matte zawsze są hermetycznie zapakowane więc mamy pewność że kosmetyk jest świeży.

Podsumowując :
Kredki okazały się strzałem w 10 ! Jeżeli lubisz matowe szminki to na pewno będziesz zachwycona, ja jestem :) Czy różnią się od szminek Velvet Matte ? TAK ! Są bardziej kremowe i lepiej definiuje się nimi kontur ust. Kredki jak i szminki Velvet są godne polecenia, nie zawiodłam się na nich.  


Koniecznie dajcie mi znać czy macie którąś z tych kredek i co o nich uważacie !

Całuję ! Bogusia :*

  



Post nie powstał przy współpracy z marką Golden Rose.

8 komentarzy:

  1. Nie mam ani jednej szminki Golden Rose ale słyszałam o nich wiele dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Testowałam u mojej przyjaciółki, sama zastanawiam się nad zakupem, dla mnie znaczącym minusem jest to że w przeciwieństwie do velvet matte nie zasychają i obawiam się czy przez przypadek nie rozmarzę ich sobie po calej twarzy co wyglądalo by co najmniej dziwnie hahaha :D Z drugiej strony są dużo łatwiejsze w aplikacji, velevet matte są bardziej tępe i tym samym nałożenie wymaga większej wprawy. Strasznie spodobał mi się nr 8 wiec być może jednak się skuszę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ich już 5 i będzie więcej :) Koleżanka mnie namówiła na pierwszą a po niej pojawiły się w mojej kosmetyczce kolejne cztery. Uwielbiam je za trwałość (przegrywa- ale dzielnie walczy- tylko z piciem gorących napojów ) , przyjemność aplikacji, efekty, kolory (te brązy i czerwienie!) i...delikatny zapach czekolady. Bomba !

    OdpowiedzUsuń
  4. BU, miło, że wróciłaś na bloga, ale popracuj nad stylistyką i interpunkcją, bo niezbyt dobrze się Ciebie czyta.

    OdpowiedzUsuń
  5. BU, miło, że wróciłaś na bloga, ale popracuj nad stylistyką i interpunkcją, bo niezbyt dobrze się Ciebie czyta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żeby. nie pisać, że dawno mnie tu nie było, mogłabyś wstawiać swoje filmiki z youtube również na bloga. Miałabyś więcej wyświetleń.
    pozdrawiam
    www.wypociny-judyty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kilka Velvet Matte i jedną Crayon, uwielbiam je, szczególnie tą w kredce! Też mam kolor 12 i zdecydowanie skradł moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana mam kolory 04, 06, 10, 19. Z czego kolor 06 kupiony już cztery razy. Zainspirowały mnie u Ciebie prezentowane róże ślicznie w nich wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń

wszelkie wulgarne komentarze pozostaną usunięte dlatego proszę o rozważne komentowanie.